
Uyuni
Nadszedł czas na krótką opowieść o kolejnym niesamowitym punkcie na trasie naszej boliwijskiej podróży. Opuszczając pustynię Atakama wyruszyliśmy na największe solnisko świata – Salar de Uyuni. Po długiej podróży przyszedł czas na nocleg w niewielkim mieście Uyuni, które jest ważnym węzłem turystycznym i wyjściowym punktem dla podróżujących, którzy przybywają, aby zobaczyć piękno i unikalny krajobraz tego okolicznego solniska.
Samego przyjazdu do miasta Uyuni nie wspominam zbyt dobrze. Na miejscu bowiem czekała na nas ujemna temperatura, brak ogrzewania i ciepłej wody w hotelu. Takie połączenie nie napawa optymizmem przed dalszą podróżą, ale cóż począć. Przed nami wyjazd do niezwykłego, magicznego miejsca, nad którym dotychczas wzdychaliśmy przed ekranami laptopów. Żadne niedogodności nie były w stanie zniszczyć ekscytacji, jaka towarzyszyła nam w przeddzień wyjazdu.
Rankiem szybko przemknęliśmy do samochodu, który okazały się być znacznie cieplejszy od naszego pokoju hotelowego. Zaaferowana nadchodzącą eksploracją Salar de Uyuni nie uwieczniłam samego Uyuni na żadnym ze zdjęć. Śmieci rozrzucone po drogach i bezdomne psiaki biegające wzdłuż ulic – to wszystko co zdołałam spamiętać. Takie widoki towarzyszyły nam aż po sam przystanek na cmentarzysku lokomotyw – miejscu zasługującym na miano conajmniej intrygującego.
Cementerio de Trenes, czyli cmentarzysko lokomotyw

Cmentarzysko lokomotyw znajduje się niedaleko miasta Uyuni, na północny wschód od solniska. Jest to miejsce, gdzie pozostawione zostały stare, zardzewiałe lokomotywy i wagony kolejowe, które kiedyś służyły do przewozu minerałów.


Salar de Uyuni
Salar de Uyuni to solnisko rozciągające się na obszarze ponad 10 tysięcy kilometrów kwadratowych, położone na południowym zachodzie Boliwii. Stanowi pozostałość po jeziorze Ballivián – dawnym morzu śródlądowym, którego wyschnięcie pozostawiło olbrzymie zasoby soli.

W ciągu milionów lat, Morze Ballivián wraz z innymi zbiornikami wodnymi na obszarze Altiplano podlegało intensywnym procesom geologicznym. W miarę wyparowywania wody, osadzały się minerały, w tym sól, gromadząc się w duże złoża. Potężne zasoby solniska zostały zdeponowane przez wieki, co czyni je nieocenionym źródłem surowców, które są eksploatowane przez miejscową ludność. Sól pozyskiwana z tego miejsca jest używana w przemyśle chemicznym, a także w produkcji spożywczej. Stanowi ono fascynującą i niezwykłą podróż w czasie, pozwalając nam przyjrzeć się historii Ziemi i procesom, które ukształtowały obecny krajobraz na tym obszarze. Znajdziemy tu także unikatowe organizmy mikrobiologiczne, które przystosowały się do życia w skrajnie zasolonym środowisku. Badania nad tymi mikroorganizmami dają wgląd w ewolucję i adaptację organizmów do ekstremalnych warunków.


Choć Salar de Uyuni jest niezwykłym miejscem o każdej porze roku, to podróżowanie w porze suchej zapewnia bardziej bezpieczne i korzystne warunki. W porze deszczowej, Salar de Uyuni zamienia się w powierzchnię pokrytą cienką warstwą wody, tworząc przepiękne lustrzane odbicia. To zjawisko jest rezultatem idealnie płaskiej powierzchni solniska i braku spadku terenu. Efekt ten sprawia, że zarówno niebo, jak i otaczające góry odbijają się w tafli wody, rozciągając się po horyzont, co nadaje temu miejscu wręcz magicznego charakteru. Niestety, pojawiająca się w porze deszczowej woda tworzy błotniste i śliskie powierzchnie, co może utrudniać poruszanie się i uniemożliwić pełną eksplorację terenu.

Warto również wspomnieć o Rajdzie Dakar, którego boliwijska trasa obejmowała Salar de Uyuni. Rajd po solnisku z pewnością był sporym wyzwaniem dla kierowców. Prawdopodobnie jednym z najtrudniejszych elementów była nawigacja – wizualne zwodzenie, spowodowane płaskością terenu i brakiem punktów odniesienia, wymaga niezwykłego skupienia i precyzji. Słońce odbija się od białej powierzchni solniska z potężną siłą, utrudniając swobodną obserwację okolicy. Ponadto należy pamiętać o wysokości – w końcu mowa o płaskowyżu leżącym na wysokości 4000m n.p.m. Takie jednak uroki rajdu – im ciężej, tym piękniej.


Wyspa Incahuasi, czyli wyspa kaktusowa

Wyspa Incahuasi wyróżnia się na tle białego solniska dzięki swojej zieleni i imponującym kaktusom, które dorastają do kilku metrów wysokości. Z jej szczytów można podziwiać niesamowite widoki na tę olbrzymią solną równinę. Odległość od brzegów wyspy do horyzontu na Salar de Uyuni jest niewielka, co sprawia, że wydaje się być na niekończącym się morzu soli. Ta unikalna perspektywa jest jednym z czynników, które sprawiają, że jest popularnym miejscem do odwiedzenia przez turystów.


Dodaj komentarz